Zespół pierwotnie nosił nazwę Zam, choć w latach 1980–1986 był bardziej znany w Europie jako Trio. Nagrał kilka albumów, z których pierwszy nosił nazwę TRIO, wyprodukowany przez Klausa Voormanna i wydany w 1981 roku. Album zawierał ich sztandarowy utwór „Da Da Da”, którego pełny angielski tytuł brzmi „Da Da Da (I Don't Love You, You Don't Love Me, Aha Aha Aha)”. Kolejny album, „Bye Bye”, ukazał się w 1983 roku. Był sprzedawany z wieloma różnymi okładkami; na przykład egzemplarze w Ameryce Północnej nosiły nazwy TRIO i Error i nie zawierały okładek.
Podczas działalności Trio, na początku lat 80. grupa cieszyła się pewną popularnością w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Niemiecka wersja utworu „Da Da Da” zajęła 2. miejsce na listach przebojów (kwiecień 1982). Ich najbardziej znane utwory, oprócz „Da Da Da”, to „Broken Hearts for You and Me”, „Boom Boom”, „Hearts Are Trump” i „Anna – Letmein Letmeout”. Wszystkie te utwory, z wyjątkiem pierwszego, mają odpowiadającą im niemiecką wersję, która czasami znacznie różni się tekstem, i zostały również wydane w świecie anglojęzycznym. „Da Da Da” osiągnął 2. miejsce na brytyjskiej liście przebojów w lipcu 1982 roku, a 3. miejsce w Kanadzie w grudniu 1982 roku. Do końca 1983 roku mieli jeszcze trzy przeboje w pierwszej dziesiątce w Niemczech, a następnie rozpadli się w następnym roku. Każdy z członków rozpoczął karierę solową, a jedynie Remmlerowi udało się odnieść pewien sukces.
„Trio” to debiutancki album studyjny niemieckiego zespołu o tej samej nazwie. Został wydany 27 października 1981 roku nakładem Mercury Records. Album zawierał bonusowy singiel i posiada uchwyt dołączony do okładki.
Komercyjny sukces albumu rozpoczął się dopiero w 1982 roku wraz z wydaniem trzeciej wersji, która zawierała utwór „Da Da Da”, dostępny wcześniej na osobnym singlu. Po kwietniu 1982 roku, w ramach Neue Deutsche Welle, utwór stał się hitem krajowym, a następnie międzynarodowym. Album osiągnął 3. miejsce na niemieckich listach przebojów. Album „Trio” zawiera w sumie 14 utworów, w większości z udziałem perkusji, gitary elektrycznej i wokalu. Większość utworów opisuje nieudane związki i sporadycznie zawiera krytykę medialną.
W latach 60. wokalista Stephan Remmler i gitarzysta Kralle Krawinkel grali razem w północnoniemieckim zespole muzyki beatowej Just Us. Po rozpadzie zespołu w 1970 roku i nieudanych próbach zostania artystami solowymi, Remmler i Krawinkel uzyskali kwalifikacje nauczycieli. Po jednorazowym reaktywacji Just Us w styczniu 1979 roku postanowili dać drugą szansę produkcji muzyki odnoszącej sukcesy komercyjne, pisząc pierwsze utwory na potencjalny album w gospodarstwie Krawinkela w Rastede w Dolnej Saksonii. Na tym etapie grupa nagrywała jeszcze utwory takie jak „Nasty” czy „Energie” w klasycznym rockowym stylu, używając gitar, basu, perkusji, instrumentów klawiszowych i wokalu. Remmler i Krawinkel współpracowali z wieloma różnymi muzykami, wśród nich z bezrobotnym wówczas perkusistą Peterem Behrensem. Komentując ostateczną decyzję Trio o kontynuowaniu tworzenia muzyki jako trzyosobowy zespół, w wyniku której Behrens na stałe dołączył do dwóch pozostałych, Stephan Remmler powiedział:
"Zwykle graliśmy z potencjalnymi nowymi członkami zespołu przez cały weekend, a potem Peter zaczął przychodzić również w ciągu tygodnia. Pracowaliśmy jako trio, a potem w weekend dołączyło dwóch kolejnych nowych członków i po porównaniu próbek zdaliśmy sobie sprawę, że nasz materiał jako tria był znacznie bliższy temu, czego naprawdę chcieliśmy".
Remmler, Krawinkel i Behrens wynajęli dom w Regente w Sage za 600 marek i w sali prób w piwnicy opracowywali utwory, które miały stać się albumem „Trio”. Prawie wszystkie teksty zostały napisane przez Remmlera, który czerpał inspirację z codziennego życia we wspólnym domu. W 2008 roku Krawinkel opisał pomysł na tekst piosenki „Los Paul” („Dawaj, Paul”), który przyszedł mu do głowy, gdy oglądał z Behrensem mecz piłki nożnej:
"Paul grał wtedy w reprezentacji Niemiec. Wszedł Stephen, a ja powiedziałem: „Nie masz pojęcia o piłce nożnej! Wynoś się!”. „Nie, nie, ja też chcę obejrzeć!”. Miał przy sobie notes. Wtedy powiedziałem: „Dawaj, Paul, musisz go kopnąć w jaja!”. Zapisał moje słowa, szybko zerknął i szybko zamknął notes. Komentator powiedział: „Dwóch facetów go dogania”. Stephan też to zapisał; następnego dnia znalazło się to w piosence. Takie było nasze życie. Całkiem niezłe życie”.
Zespół, który teraz nazywa się Trio, nagrał część tych piosenek na czterościeżkowym magnetofonie szpulowym TEAC we własnej sali prób. Nagrali dwa utwory („Lady-O-Lady” i „Sunday You Need Love Monday Be Alone”), a także prawie 9-minutową wersję koncertową utworu „Broken Hearts for You and Me” na 10-calowym mini LP. Licząc na kontrakt płytowy, zespół przesłał te utwory do kilku wytwórni płytowych, ale otrzymał 23 odrzucenia. Utwór „Sunday You Need Love Monday Be Alone” zwrócił uwagę pracownika wydawnictwa muzycznego Francis, Day & Hunter, który następnie udostępnił demo Louisowi Spillmannowi, kierownikowi ds. A&R niemieckiej wytwórni płytowej Phonogram, który następnie uczestniczył w koncercie tria. Przekonany występem na żywo zespołu, Spillmann zaproponował zespołowi kontrakt płytowy tego samego wieczoru.
Klaus Voormann, bliski przyjaciel Beatlesów i były basista Johna Lennona, był w tym czasie doradcą Spillmanna. Udał się na koncert i próbę zespołu w Großenkneten. Zachęcał Spillmanna do podjęcia decyzji.
Zespół podpisał kontrakt, nie tylko ze względu na ich profesjonalną prezencję sceniczną, ale przede wszystkim ze względu na podział ról w zespole, który dobrze korespondował z ich charakterami. Od tego czasu Spillmann zatrudnił Voormanna jako producenta Trio i podpisali swój pierwszy kontrakt płytowy.
Latem 1981 roku Voorman zażądał od Spillmana 10 000 marek niemieckich, aby kupić dwa ośmiościeżkowe magnetofony do produkcji debiutanckiego albumu Trio. Na studio nagraniowe wybrali „Schweinestall-Studio” niedaleko Husum. Prowadził je Detlef Petersen, producent i były klawiszowiec niemiecko-angielskiego zespołu Lake, wraz z Geoffreyem Peaceyem. Ten ostatni pracował przy albumie jako akustyk.
Bębny perkusyjne i gitara elektryczna zostały nagrane na żywo do każdego utworu przez Krawinkela i Behrensa, a wokal Remmlera został później zdubbingowany. Ze względu na minimalną instrumentację utworów, niewiele trzeba było zmieniać podczas nagrywania. Zespół opanował swoje utwory dzięki licznym ćwiczeniom i licznym występom, co zaowocowało szybką serią nagrań. Czasami perkusja Stefana Remmlera sprawiała problemy, gdy wysyłał członków zespołu i Klausa Voormanna na zewnątrz, aby mógł skupić się bardziej na swoim śpiewie.
Niektóre utwory zawierały fragmenty instrumentalne, które w studiu nagraniowym były krótkie, ale wydłużone podczas występów na żywo. Przykładem jest długie solo na gitarze dziecięcej, które pojawia się pod koniec utworu „Kummer” („Martwiący się”). Na scenie przerodziło się ono w prawdziwą kakofonię, ale w studiu zostało skrócone poprzez wyciszenie. Długie solo gitarowe w utworze „Broken Hearts for You and Me” zostało całkowicie usunięte. Inne utwory zostały jednak dopracowane drobnymi dodatkami. W utworze „Nasty” gitarowe solo jest wprowadzane przez brzęczący dźwięk, który został uzyskany w studiu za pomocą tekturowego pudełka pełnego potłuczonego szkła, rozrzucanego po całym studiu. Wstęp do utworu „Danger Is” zawsze kończył się na żywo rytmicznym okrzykiem zespołu „Da Gefahr!” („Uważaj!”). Jednak w wersji studyjnej twórcy nie chcieli, aby okrzyki były słyszalne jednocześnie z rytmem. Aby uzyskać ten nietypowy efekt, zespół rzucał do siebie piłkami, a gdy ktoś rzucał piłkę, musieli krzyczeć „Uważajcie!”.
Oprócz trzynastu utworów nagranych w studiu, album „Trio” zawiera dwa starsze nagrania koncertowe („Ja ja ja” i „TRIO”), a także oryginalną wersję demo utworu „Sabine Sabine Sabine”.
LP został zmiksowany przez Voormanna, ale nie wiadomo, gdzie dokładnie. Ukończona wersja została zaprezentowana wytwórni płytowej Phonogram i wywołała kłótnie. Klaus Voormann wspomina, jak Thomas Quast desperacko czekał na dodanie basów E:
„Prawdopodobnie wierzył, że to będzie wielki hit. Prawie zerwał ze mnie ubranie”
W końcu Louis Spillmann postawił na swoim i miks Klausa Voormanna został zaakceptowany. Album „Trio” został wydany przez sublabel Phonogramu, Mercury Records, we wtorek 27 października 1981 roku. Zespół napisał piosenkę „Da Da Da” podczas trasy koncertowej po Niemczech w 1981 roku i publiczność ją pokochała. W 2003 roku redaktor magazynu „Rolling Stone”, Joachim Hentschel, przypisał sukces Trio bezpośrednio kompozycji utworu „Da Da Da”:
„Utwór „Da Da Da”, niepopularny zarówno wśród ekspertów, jak i samych muzyków, można uznać za najważniejszy moment w karierze Trio - trzyipółminutową podróż przez osobliwy wszechświat zespołu. Był to pierwszy utwór skomponowany przez grupę po pierwszych, ekscytujących miesiącach i ugruntowaniu swojego wizerunku. Pierwszy utwór, w którym byli w pełni świadomi swoich możliwości.
— Joachim Hentschel, Wkładka do albumu „Trio Deluxe Edition”. (niemiecki i angielski). Universal Music 2003.
Na początku 1982 roku Klaus Voormann zdecydował się wydać „Da Da Da” jako singiel. W studiu w Zurychu, należącym do ich zaprzyjaźnionego zespołu Yello, Trio nagrało muzykę i wokal do utworu. Następnie, w berlińskim studiu, Annette Humpe i Joachim Behrendt, obaj członkowie zespołu Ideal, dodali chórki i kastaniety. Singiel i maxi-singiel Da Da Da zostały wydane w lutym 1982 roku. Zyskując popularność dzięki licznym występom telewizyjnym, w tym w Bananas i ZDF-Hitparade, „Da Da Da” trafiło na niemieckie listy przebojów 5 kwietnia 1982 roku i ostatecznie osiągnęło drugie miejsce.
W ślad za tym sukcesem, „Da Da Da” zostało później dodane do trzeciej edycji albumu Trio jako drugi utwór na stronie B. Zgodnie z ich muzycznie minimalistycznym konceptem, okładka albumu „Trio” również została utrzymana w jak najprostszej formie. Białe tło okładki pokrywają głównie czarne elementy. Nazwa zespołu, logo oraz prywatny adres i numer telefonu zostały wydrukowane w kolorze czarnym na białym tle. Zdjęcie przedstawia powiększony wydruk stempla adresowego zespołu z błędnie napisaną nazwą ulicy (poprawna nazwa ulicy to „Regenter Str.”). Na odwrocie albumu znajduje się lista utworów, napisana odręcznie przez samego Remmlera. Informacje dotyczące muzyki, tożsamości muzyków ani zespołów produkcyjnych nie znajdują się na okładce. Teksty piosenek są wydrukowane w czerni i bieli na wewnętrznej stronie okładki winyla. Układ okładki został również zminimalizowany poprzez brak interpunkcji. Nazwiska „Remmler” i „Kralle” jako kompozytorów pojawiają się tylko na etykiecie płyty, wraz z „Klausem Voormannem” jako producentem. Behrens, który nie brał udziału w komponowaniu utworów, nie został nigdzie wymieniony z nazwiska na płycie. Przed wydaniem albumu niektórzy pracownicy wytwórni płytowej Phonogram Inc. obawiali się, że w sklepach płytowych biała okładka może z czasem zabrudzić się i odbarwić, ale ostatecznie projekt pozostał niezmieniony.
Pierwsze wydanie winylowe albumu zawierało bonusowy singiel z utworami „Halt mich fest ich werd verrückt” i „Lady-O-Lady” i zostało limitowane do 6000 egzemplarzy. Na górnej krawędzi okładki płyty znajdował się uchwyt wykonany z papieru.
Wersja CD, wydana w 1984 roku, w dużej mierze zachowała prostą okładkę. Jedynie lista utworów, pierwotnie pisana ręcznie, została zastąpiona drukiem. W przeciwieństwie do wydania winylowego, nazwiska autorów i producentów zostały całkowicie pominięte na płycie CD. Informacje na wersji CD zawierały: nazwę zespołu, adres prywatny, numer telefonu, listę utworów i teksty piosenek. W 2003 roku Universal Music wydało w Europie dwupłytową edycję Deluxe Edition, zawierającą zremasterowany oryginalny album (z dodanym „Da da da ich lieb...” i przesunięciem utworu „Los Paul” na dół listy utworów), single, dema oraz debiutancką EP-kę 10".
Dołączenie prywatnego numeru telefonu nieuchronnie prowadziło do dużej liczby połączeń do ich domu w Großenkneten, co najprawdopodobniej było ich zamiarem. Z tego powodu zainstalowali automatyczną sekretarkę i regularnie każdy członek zespołu nagrywał nową pocztę głosową. Ponadto korzystanie z prywatnego adresu domowego skutkowało niezliczonymi wizytami, które praktycznie uniemożliwiały im skupienie się na tworzeniu muzyki. W 1984 roku Remmler i Behrens wyprowadzili się z domu w Großenkneten, a ostatecznie w 1989 roku odszedł ostatni członek zespołu, Krawinkel.

Prześlij komentarz