„Retro Dancing” – nowy singiel Marcina Szczurskiego i Tabba
„Retro Dancing” to taneczny, nowoczesny pop z duszą lat 60. – energetyczne przeniesienie do świata winyli, taśm i prywatkowych emocji. Marcin Szczurski i Tabb zapraszają do tańca, który nie jest ucieczką w przeszłość, lecz buntem wobec świata algorytmów i jednosekundowych trendów.
Utwór wyprodukował Tabb – autor megahitów takich jak „Małe rzeczy” (Sylwia Grzeszczak), „W stronę słońca” (Ewelina Lisowska), „Na chwilę” i „Wstaję” (Grzegorz Hyży), „Sacrum” i „Ważne” (Mezo). „Retro Dancing” zapowiada album Marcina pt. „Retro Pop”, tworzony we współpracy z czołowymi producentami i songwriterami w Polsce, m.in. Leonem Krześniakiem, Bryską i Kubą Laszukiem. Brzmienie płyty opiera się na charakterystycznych organach Hammonda, gitarach retro, chórkach i emocjonalnym wokalu – w duchu Zauchy, Krawczyka czy Czerwonych Gitar.
„Retro Dancing” to piosenka o
tęsknocie za światem, w którym muzyka była przeżyciem, a nie produktem.
„Taśma już się rwie, a my ciągle w beztroski trans” – ten wers staje się
metaforą współczesności: wszystko pędzi, nośniki się zużywają, ale potrzeba
emocji nie znika. To utwór o artyście, który żyje w epoce algorytmów, lecz
wciąż wierzy w melodię, tekst i głos.
„Retro Dancing” to piosenka o
świecie, który znika – i o potrzebie, by mimo wszystko w nim pozostać. To
historia artysty, który żyje w epoce algorytmów, szybkich trendów i cyfrowego
hałasu, ale wciąż wierzy w emocje, melodię i głos.
„Taśma już się rwie, a my ciągle w beztroski trans” – ten wers staje się
metaforą dzisiejszej muzyki; wszystko pędzi, nośniki się zużywają, a jednak
wciąż chcemy przeżywać, wzruszać się, tańczyć.
Utwór sięga do estetyki retro – winylu, taśmy, dawnych rytmów – nie po to, by uciec w przeszłość, ale by przypomnieć, że muzyka była kiedyś przestrzenią spotkania, a nie tylko produktem. „To był czas, gdy nie spaliśmy” – mówi o pokoleniu, które żyło muzyką całym sobą, zanim stała się ona tłem do scrollowania.
„Retro Dancing” łączy w sobie nostalgię z buntem: to taniec w świecie, który się rozpada, ale w którym wciąż warto być prawdziwym. To głos artysty jakby z lat 60., który nie chce dostosować się kosztem sensu – i zamiast gonić algorytm, wybiera emocję.
Równolegle powstaje anglojęzyczna wersja utworu i spektakularny teledysk w klimacie prywatki PRL – z udziałem blisko 60 osób. Marcin zakwalifikował się z nią do międzynarodowych castingów eurowizyjnych w San Marino (ponad 800 zgłoszeń z całego świata). To jego drugi udział w tych preselekcjach.
Choć utwory Marcina w sieci przekroczyły już 5 milionów odsłuchań, tym razem artysta sięga po formę taneczną, nie rezygnując z głębi. Tekst współtworzyła Ania Maciejczyk, wielokrotnie nagradzana przez ZAIKS. Piosenka będzie promowana m.in. na TikToku, gdzie Marcin zgromadził już ponad 100 tysięcy obserwujących.
Marcin Szczurski to artysta, który jest związany ze światem muzyki od najmłodszych lat. Do śpiewania skłoniły go problemy, które dotykały go na co dzień. Muzykę traktował jak ucieczkę, która go uratowała, dlatego nie wyobraża sobie obecnie życia w inny sposób, niż tworząc muzykę. Jego motywację i zaangażowanie można zauważyć chociażby po jego osiągnięciach – zarówno na polskiej, jak i zagranicznej scenie muzycznej.
Marcin na swoim koncie ma takie sukcesy jak: supporty koncertowe przed zespołem Enej, Blue Café i Krzysztofem Krawczykiem; dojście do finałów preselekcji do Eurowizji w San Marino 2022; ponad 20 pre-nominacji do nagród Fryderyk czy dotarcie do półfinału francuskiego „Mam talent”. Oprócz tego ma już za sobą swoją własną trasę koncertową, wydał 5 albumów muzycznych, pracuje nad kolejnymi utworami, których do tej pory przesłuchano w Internecie ponad 4 miliony razy oraz były grane regularnie w ogólnopolskich stacjach radiowych, np. w Trójce.
Na co dzień Marcin pracuje w branży IT jako dr psychologii i psychoterapeuta, inwestuje w nieruchomości, choć chciałby móc bardziej zająć się muzyką. Psychologiczne zainteresowania przekładają się więc na bardzo trafne i głębokie przekazy płynące z jego twórczości. Artysta wydał również książkę dla dzieci i dorosłych pod tytułem „Świat bez internetu”.
„Retro Dancing” nie próbuje
brzmieć jak „teraz”.
Brzmi jak przypomnienie, po co w ogóle była muzyka.
Social media artysty:
Instagram: instagram.com/mszczurski/
Facebook: facebook.com/MarcinSzczurskiMusic
TikTok: tiktok.com/@marcinszczurskimusic



Prześlij komentarz