New German Cinema - debiut idealny !!!

 


Podróże kształcą a bycie diggerem zobowiązuje. I tak w Hamburgu znalazłem tę oto perełkę. 

Planując swój debiutancki solowy projekt, Jessica Weiss wybrała dwa filary: muzykę pop i filmografię niemieckiego twórcy kina artystycznego, Rainera Wernera Fassbindera . Wywodząc się z zespołu Fear of Men z Brighton, Weiss ugruntowała głos i brzmienie New German Cinema.

Kolekcja zatytułowana „Pain Will Polish Me”, była starannie przygotowywana przez prawie cztery lata , a jej korzenie tkwią w nastrojowych, czarno-białych obrazach i zamiłowaniu do literatury, co widać w teledyskach do wczesnych utworów, takich jak „Being Dead” (trzeci utwór na albumie), które łączyły makabryczność z optymistycznymi melodiami. Oficjalna okładka albumu przedstawia rozmazaną postać pozującej Weiss a pejzaż morski w tylnej szybie nawiązuje do "Wenus" Botticellego. Według słów Weiss, jej wizerunek:

„unosi się między codzienną monotonią fassbinderowskiej sceny domowej a czymś mniej rozpoznawalnym”.


„Pain Will Polish Me” z kolei podejmuje ten dualizm. W „Swirling Pain” Weiss lamentuje: 

„Zostałam wychowana do bólu / Na kolejne sposoby”, wsparta syntezatorem, który narasta z niepokojącą intensywnością. Utwór przywołuje wrażenie bycia uwięzionym pomiędzy światami i ustanawia nastrój kryjący się za całym „Pain Will Polish Me”: pytanie o to, jak stawić czoła temu bólowi i jak ewentualnie go pokonać. Kontynuując podobną narrację, „I Become Heavy” ujawnia, jak daleko posunie się oddanie Weiss. „Obsesyjne, nieustanne sny / Wiem, że jestem w tym za głęboko” – przyznaje, gdy syntezatory i rytmy perkusji płyną w tandemie, naśladując huśtawkę emocji.

Dwa motywy na albumie noszą nazwy na cześć dziecka Weiss, Hery, co oznacza rozdziały poświęcone centralnemu tematowi odrodzenia. Te momenty należą do najbardziej poruszających na płycie – są krótkie, ale wyraziste. W obu słychać echa gaworzenia dziecka Weiss, a następnie nastrojowe ballady fortepianowe i subtelne orkiestracje. W drugim motywie melodia wokalna Weiss zamyka utwór, stanowiąc przejmujący finał, zanim nastąpi fala zakłóceń.

„Eyes” skłania się ku rodzinnemu charakterowi, gdy Weiss rozważa swoje miejsce w dynamice rodzinnej. W niecałe dwie minuty utwór stanowi emocjonalne centrum płyty, stawiając czoła dyskomfortowi i smutkowi z buntem. „My Mistake” zawiera najbardziej porywającą kompozycję na „Pain Will Polish Me”, przyjmując gotycki ton, który urzeka z każdym uderzeniem. Sam utwór jest duetem z Carsonem Coxem z postpunkowego zespołu Merchandise i słyszymy jak oboje śpiewają o dwojakich skutkach miłosnego oddania. „Głębiej, głębiej w króliczą norę / Wpadliśmy w trzęsienie ziemi” – śpiewa Cox, na co Weiss odpowiada: „Połóż swoje płonące ciało obok mojego / Żebym mogła znieść ból”. Duch Gary'ego Numana wyczuwa się na odległość. 

Nieustająca lojalność, do której Weiss powraca, ujawnia się w utworze „All That Heaven Allows”, lżejszym brzmieniowo, z tekstem, w którym wciela się w rolę zbawicielki. „Nawet jeśli mnie to złamie / Wolałabym zobaczyć cię na nowo” – przyznaje w wyznaniu zarówno pięknym, jak i bolesnym. 

Utwór powraca do ponurego tonu z początku albumu i w pełni uświadamiamy sobie ciężar bólu, który pozostał w jej sercu: to uczucie, w jej oczach, oczyści ją „z tego, kim jestem / i kim byłam”. Piosenka to przejmująca refleksja, opłakująca stratę i rozważająca całkowite poddanie się udręce, aby rozliczyć się z przeszłością.

Choć kompozycje dźwiękowe w utworze „Pain Will Polish Me” stają się znajome, niczym na fali, to właśnie narracja Weiss przebija przez całość. Jej liryzm wykorzystuje kinową jakość, dorównując autorskiej wizji projektu. Z siłą napędową emocji, wrażliwość Weiss zostaje uchwycona przez pryzmat dwojakiej rzeczywistości: euforii i agonii, które towarzyszą całkowitemu oddaniu się drugiemu człowiekowi. W ten sposób tworzy ona Nowe Kino Niemieckie (New German Cinema) z nieustraszonym dążeniem do rozgrzeszenia.

Złowrogi synth-pop z nutą klasyki kina artystycznego lat 70.: oto najnowszy projekt Jess Weiss, również aktywnej w zespole Fear Of Men z Brighton. Jej lodowaty ale eklektyczny klimat przywołuje mroźne pustkowia z duszą zimnej wojny, a jednocześnie pozostaje aktualny w tych nowych, chłodnych czasach. Ubierzcie się ciepło, jesień jest za rogiem.

Jak się okazuje, Jess Weiss udaje się oddać nostalgiczny ból za minioną epoką w kategoriach typowych dla XXI wieku. 

Oto Dream Pop najwyższej próby.

Ale fani Cigarretes After Sex, Cannons, Rhye a nawet St.Etienne będą mile ukontentowani. 

Komentarze

Nowsza Starsza